Ostatnie Wpisy

WRZ

12

linkologia.pl spis.pl
 

Zdarzyło mi się to uczucie..

Mówi się, że to istota naszego życia..

Ja jednak stwierdzam, że w obecnych okolicznościach uczucie to zaczyna mi przeszkadzać..

A okolicznosci są takie, że jedyna prawdziwa miłość mojego życia w dziwnych i nie do końca wyjaśnionych okolicznościach wybrała życie bezemnie..

Nie protestowałam i nie robiłam scen, ani jawnie ani w skrytości nie płakałam.Chciałam wiedzieć DLACZEGO.. i się nie dowiedziałam, a przynajmniej nie znam prawdziwych okoliczności tej decyzji, która spadła wtedy na mnie jak grom z jasnego nieba.

Minęło sporo czasu..nawet przestałam odliczać..

Na co dzień twardo stąpam po ziemi, jestem z tych co to się nie rozczulają i nie płaczą nad rozlanym mlekiem, racjonalna do obrzydliwości.

Ale zdarzają się flashbacki kiedy to serce boli i wyć się człowiekowi chce..

Ta miłość boli i chyba nigdy boleć nie przestanie..bo nic nie jest w stanie sprawić bym zapomniała, a chcę zapomnieć i wydawało się, że swego czasu już mi się to udało.

Jednak nie..

Ale nie ustaję w wysiłkach by jednak zapomnieć..

I nawet klin nie pomaga...żaden..

 

absinthe   tagi:

SIE

25

linkologia.pl spis.pl
 

Okazuje się, że moja nieobecność spowodowała istną falę zaciekawienia wśród współpracowników..

Gdzie jest?

Kiedy wraca?

I dlaczego na tak długo?

Skromność nie pozwala mi uwierzyć w tak rozgalopowaną ciekawość dotyczącą mojej osoby..O mnie pytają? Dziwne, przecież każdy czasem się wczasuje, nic nadzwyczajnego..Poza tym moje zastępstwo nieźle sobie radzi :)

Miłe to, nie powiem, zwłaszcza, że na co dzień nie widać tego zainteresowania..

Tak samo miło, kiedy odchodząc z pracy dowiadujesz się, że nie byłeś/aś jakąś szarą masą i ktoś Cię zauważa, docenia i co więcej - żałuje, że tak nagle traci całkiem niezłego pracownika..

Dlatego tak ważna moim zdaniem jest ta motywacja, dobre słówko od czasu do czasu, jakaś mała premia, żeby pokazać pracownikowi, że dobrze wywiązuje się ze swych obowiązków.

Jednakże aby nie popaść w samozachwyt powinnam skupić się nad obowiązkami i postarać się wrócić do rzeczywistości i do ..pracy.

 

absinthe   tagi:

SIE

14

linkologia.pl spis.pl
 
Czas na urlop.Mój czas na relaks, odpoczynek i święty spokój. Tymczasem w moim miejscu pracy wszystko wre w najlepsze,pełną parą jak to się mówi,ale BZ,czyli bez mnie. Nie tęsknię za tym,znajomi co jakiś czas coś tam podszepną, bo całkiem z obiegu nie chcę wypaść. Czy to już zaczątki pracoholizmu? Oby nie..ale lubię wiedzieć co w trawie piszczy,zwłaszcza, że nie mam jak i nie mam z kim się zatracić w urlopowych szaleństwach. Nawet nie mam weny na napisanie czegoś sensownego. Po prostu, prosto z mostu- legalnie się byczę:)
absinthe   tagi:

SIE

05

linkologia.pl spis.pl
 

Książki zajmują ważne miejsce w moim życiu. Lubię czytać, a bez książek dom nie jest do końca prawdziwym domem.

Podzielam opinię, że dzieciom powinno się czytać od najmłodszych lat.

Mnie książkami zaraziła najpierw babcia, a potem mama.

Kiedyś trudno było kupić książkę, więc babcia przepisywała dla mnie wiersze Jana Brzechwy i czytywała mi je. Potem książki wypożyczała z biblioteki moja mama i też czytywała (co prawda była to jedyna biblioteka w mieście a na dodatek biblioteka dla dorosłych, więc nie było w czym wybrzydzać-brało się co było).

Wychowałam się na Brzechwie i Tomku Sawyerze. Niektóre wiersze Brzechwy do dziś pamiętam, zaś Pchłę Szachrajkę znałam na pamięć, bo to była rymowana bajka.

Kiedy sama nauczyłam się czytać wielokrotnie wracałam do lektur z dzieciństwa.

Teraz sama wybieram moje czytadła i z przykrością stwierdzam, że nie stać mnie czasem na ulubionych autorów, więc ratuję się biblioteką (obecnie jest tych bibliotek trochę więcej, więc można wybrzydzać, do której iść i co wypożyczyć).

Krzyczą na mnie, że za dużo już tych książek, że miejsca nie mam w pokoju - ale nie wyobrażam sobie, żeby nie otaczały mnie książki, do których w każdej chwili mogę wrócić.

Proponowano mi e-booki do czytania ale jakoś nie mogę się przemóc do czytania elektronicznej lektury.

Niby to samo, a jednak...diabeł tkwi w szczegółach.

To jak z listami i e-mailami.

Książka jak list, namacalna, pachnąca, fizycznie obecna. E-book jak e-mail szybki klik myszką lub klawisza Delete i już go nie ma. Poczytane..

Lubię zasiąść z kubkiem herbaty i książką..samo w sobie patrzenie na osobę czytającą książkę jest dla mnie obrazkiem pełnym ciepła i ukojenia. Co innego spoglądać na kogoś gapiącego sie w monitor komputera przez kilka godzin lub w komórkę, palmtopa czy co tam jeszcze odczytuje tego typu pliki.

Więc póki książki w księgarni, czy bibliotece, to ja nie zamierzam dłużej tutaj zasiadać.

Koniec pisania - czas na czytanie..

 

absinthe   tagi:

LIP

30

linkologia.pl spis.pl
 
Zachowania niektórych mężczyzn są dla mnie dość niezrozumiałe. Zapewne ktoś stwierdzi, że jakaś nierozumna ze mnie istota ale co mi tam. A zatem: panowie będący w mniej lub bardziej sformalizowanych związkach, dodajmy - niektórzy panowie - nie mają oporów przed skokami w bok i zazwyczaj robią to w niezbyt zawoalowany sposób, z braku czasu, chęci, bądź umiejętności. Przypadki spotykane przeze mnie dobitnie świadczą, że nie tylko chcą skakać tuż pod nosem swoich pań ale także robią to najchętniej z nowo poznanymi kobietami. Problem w tym, że ja na "tą trzecią" się kompletnie nie nadaję na zasadzie "nie rób drugiemu co tobie niemiłe". Poza tym dziwi mnie, że ciężko jest wytłumaczyć delikwentowi, że robi coś strasznie głupiego. Nie wiem czy chodzi tu o jakąś bardzo pierwotną cechę człowieka czy po prostu o szukanie adrenaliny. Ani w jednym ani w drugim przypadku nie umiem usprawiedliwić podkopywania podwalin związku budowanego przez X lat. I żeby nie było - nie mówię z perspektywy zdradzanej ani zdradzającej, raczej obserwującej. Szkoda tylko tych kobiet, które lata całe żyją w związku z takim Don Juanem w nieświadomości, albo co gorsza w świadomości. Nie zazdroszczę.. A zatem w zasadzie nie wiadomo co lepsze, samotność, która dokucza czasami, czy życie, we dwoje w zakłamanym związku.. Aha i jeszcze jedno. Kobiety są nie lepsze w tym względzie. Ale na tym polu wypowiem się może innym razem.
absinthe   tagi:

 

 

 

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293012345

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii